Login

Hasło

 
Myśl Staszica współcześnie

Data dodania artykułu: 2010-03-04

Autor: Maciej Ryng, Uniwersytet Warszawski


Myśl Staszica współcześnie

Stanisław Staszic, choć urodzony w 1755 roku, mógłby zostać określony mianem „człowieka renesansu”. Był księdzem, naukowcem, działaczem społecznym i oświatowym, pisarzem, politykiem i wielkim patriotą. Był także, w pewnym okresie swego życia, guwernerem, a także podróżnikiem. Był przyrodnikiem i geologiem, lecz także głęboko zainteresowanym życiem politycznym i społecznym kraju humanistą. Był mecenasem i filantropem. Interesował się także etnografią. Potrafił w swych pracach połączyć kunszt pisarski, wiedzę zdobytą w trakcie podróży po kraju, ciekawość poznawczą oraz zmysł polityczny, aby przekonać ludzi do swoich idei. Wychowany w tradycji mieszczańskiej, pozbawiony w feudalnej Polsce w znacznym stopniu możliwości swobodnego wyboru dróg kariery, dostępnych w owych czasach wyłącznie dla szlachty, potrafił wykorzystać szanse, które stawiało przed nim życie, w sposób, który dziś można by nazwać „drogą człowieka sukcesu”. Jednocześnie jednak, obserwując życie i działalność Stanisława Staszica, nie można nie zwrócić uwagi na doniosłość jego działań i znaczenie jakie miały one dla kraju. Dostrzegał on słabości Rzeczpospolitej i wszelkimi dostępnymi środkami próbował zapobiegać jej upadkowi, a gdy to nastąpiło, współtworzył podporę, dzięki której zdołała się ona odrodzić. Warto, by ślad, jaki zostawił po sobie Stanisław Staszic, wytyczał drogę kolejnym pokoleniom.

            Rozpoznanie wśród grupy rządzącej tych, którzy w decyzjach nie kierowali się dobrem ojczyzny, to znacząca część dzieła Staszica Przestrogi dla Polski. Dzieło to zostało wydane anonimowo, jednak nie spowodował tego lęk przed osądzeniem, a raczej lęk przed odrzuceniem książki, jako napisanej przez przedstawiciela niższego stanu. W swej karierze politycznej Staszic dał się poznać jako bezstronny obserwator i krytyk rzeczywistości. Bezstronność ta nie oznacza jednak neutralności czy obojętności. W sporze ruchu postępowego z zachowawczym Staszic jednoznacznie określa się po jednej ze stron. Jak pisze Stefan Czarnowski we wstępie do Przestróg dla Polski Staszica, „że nie wysługuje się żadnej (grupie), to pewne, przede wszystkim żadnej z tych, które popierają interesy osobiste lub obce” 1. Dalej, dodaje Czarnowski, że Staszic odżegnuje się od przynależności do jakiejkolwiek z licznych frakcji, które w tym doniosłym dla Rzeczpospolitej czasie, w którym w Warszawie obradował Sejm Czteroletni, walczyły o wpływy i władzę. Obrazowo można by rzec, że ster władzy wyrywały sobie rozmaite grupy, z których każda realizowała własne zamierzenia i cele. Z tym stanem Rzeczpospolitej musiał zmagać się w przeszłości Staszic. Warto o tym pamiętać także obecnie.

            Staszic odżegnuje się od tych grup. Pisze wprost: „nie jestem ani dworskim, ani hetmańskim, ani potiomkinowskim, pruskim, cesarskim ani moskiewskim”. Zdaje się współpracować jedynie z Andrzejem Zamoyskim, który jednak nie bierze już czynnego udziału w polityce. Brak „zaplecza politycznego” nie jest jednak w tym wypadku obciążeniem. Wręcz przeciwnie, sprawia, że Staszic może pozwolić sobie na rzetelną, w miarę obiektywną krytykę. Potrafi dostrzec i napiętnować postępki osób, które pod względem politycznym są jego naturalnymi sprzymierzeńcami. Staszic, zdaniem Czarnowskiego, „pochwala i chłoszcze naprawdę bezstronnie. Nie oszczędza nawet bliskich tym, którzy najskuteczniej walczą o urzeczywistnienie programu odrodzeńczego”. Potępia Czartoryskich za współpracę z Moskwą, Potockim wypomina działanie na szkodę Państwa za czasów Saskich. Jednocześnie jednak daje Staszic przykład wzniesienia się ponad animozje związane z działaniami politycznymi, potrafiąc bez uprzedzeń spojrzeć na działalność oponentów swojej sprawy. Potrafi pozytywnie ocenić projekt Moszyńskiego, nie patrząc przez pryzmat jego wcześniejszych działań. Unika tym samym tak widocznego w dzisiejszych czasach sztywnego podziału na „swoich” i „obcych”.

            Staszic był także zaangażowany w obronę mieszczaństwa. Stały za tym także względy związane z własnymi ambicjami, gdyż jako mieszczanin nie mógł być na tę kwestię obojętny. Jednak, dostrzegając rolę przemysłu i handlu, widząc znaczenie tej kategorii społecznej dla generowania i pomnażania zysków Rzeczpospolitej, angażuje się w sprawy emancypacji raczej z pobudek patriotycznych niż egoistycznych.

            Kolejną kwestią, która była bliska Staszicowi, a która w czasach obecnych dopiero zaczyna być znów poddawana dyskusji, jest edukacja, zwłaszcza edukacja młodzieży. Jak nikt wcześniej w Polsce, zwracał uwagę na potrzebę odpowiedniego dofinansowania szkolnictwa. Dał temu wyraz w pracy Obrona funduszu edukacyjnego do tronu podana, przeciw twierdzeniom tych, którzy w roku 1809 i 1810 usiłowali te dobra sobie przywłaszczyć jako własność ziemiańską2. W dość długim wywodzie broni on dóbr, z których dochody miały zostać przeznaczone na edukację, zwłaszcza dóbr pojezuickich, przed zakusami ziemiaństwa. Zauważa, że już w 1809 „zaczęły do tych funduszów, do tych dochodów krajowych, do ich administracji, do ich egzekucji mieszać się sądy cywilne: napychać się prokuratorowie, tamować administracja, nie dozwalać, a nawet wypędzać rządową egzekucją i nową, dotąd jeszcze w kraju żadnym nie znaną, a mylnie na konstytucji i na kodeksie zasadzoną, rozszerzano naukę i twierdzenia między posiedzicielami dóbr jezuickich, ciągle od czasów Polski do bezpośredniej administracji i egzekucji rządowej nawykłymi”. Staszic zwraca uwagę na zjawisko, mówiąc współczesnym językiem, zagarniania publicznych pieniędzy przez administrację. Co najważniejsze i najbliższe Staszicowi, są to pieniądze, które rząd zdecydował przeznaczać na rozwój szkolnictwa polskiego. Jak tylko pojawiła się perspektywa uzyskania tych pieniędzy, rozpoczęły się spory między Ministerstwem Sprawiedliwości a Izbą Edukacyjną o sposób i procedurę ściągania z tych majątków funduszy, tak pilnie potrzebnych w kraju. Walka o te fundusze była także walką o odrodzenie się ojczyzny, gdyż w edukacji widział Staszic dobrą drogę wzmocnienia narodu. Majątek pojezuicki okazał się jednak zbyt atrakcyjnym łupem, aby nie obyło się przy tym bez walki o wpływy i władzę, a przede wszystkim o pieniądze. Warto zaznaczyć, że spór ten był jednym z przykładów konfliktu między dwoma organami państwowymi, w którego rozwiązanie musiał być włożony niezwykły wysiłek.

            Innym przykładem działalności politycznej Staszica w dziedzinie oświaty było dążenie do  dostosowania programu szkolnictwa do bieżących potrzeb. W kwestii edukacji Staszic zdawał sobie sprawę nie tylko ze znaczenia dofinansowania edukacji dla jej efektywności, ale także w licznych pracach postulował zmiany programowe. Dążył do wprowadzenia przedmiotów i nauk, które wpływałyby na rozwój przemysłu. Sprzeciwiał się nauczaniu jedynie teoretycznemu, dostrzegał znaczenie wiedzy praktycznej i taki rodzaj nauki proponował. Za jego pomysłem zaczęły powstawać między innymi niedzielne szkoły dla rzemieślników.3

Jak pisze Chyra-Rolicz w dalszej części swojej pracy, Staszic troszczył się o przygotowanie przyszłych kadr dla rozwijającego się w Polce przemysłu. Wyrazem tego była decyzja, która nakazywała przedsiębiorcom dokształcanie swoich pracowników. Natomiast w momencie, w którym sprowadzano maszyny przemysłowe z zagranicy, obcy specjaliści mający za zadanie ich obsługiwanie, mieli obowiązek podzielenia się swoją wiedzą z miejscowym personelem. Łączenie przez Staszica zarządzania przemysłem i edukacją było tym łatwiejsze, że w tym czasie (po 1816 r.) był on członkiem zarówno Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Oświecenia Publicznego, jak i dyrektorem generalnym Dyrekcji Przemysłu i Kunsztów. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, Staszic dostrzegł bardzo wcześnie niebezpieczeństwo wynikające z władzy posiadaczy nowoczesnych technologii, która wraz z obsługującymi ją specjalistami, była sprowadzana z zagranicy. Specjalistów „z importu” wolał zastępować rodzimymi. Jednocześnie potrafił powiązać edukację, zwłaszcza edukację dorosłych, z bieżącym zapotrzebowaniem. Przedsiębiorcy mieli możliwość (i obowiązek) dokształcania pracowników w zakresie, który był potrzebny w danej dziedzinie przemysłu.

 

Uniwersytet Warszawski

 

            Kolejnym doniosłym działaniem, którego efekt jest widoczny po dziś dzień, było utworzenie w 1816 r. Szkoły Głównej Warszawskiej, która wkrótce została nazwana Królewskim Uniwersytetem Warszawskim. Jak na owe czasy, instytucja ta funkcjonowała w bardzo nowoczesny sposób, była dość dobrze wyposażona i oferowała nie tylko możliwość nauki, ale także była pewnego rodzaju ośrodkiem myśli politycznej i społecznej. Ośrodek ten miał jednak podłoże akademickie a nie polityczne, co odróżniało go od ośrodków tworzonych obecnie. Działalność Staszica obejmowała także utworzenie Szkoły Akademicko-Górniczej w Kielcach, oraz Szkoły Przygotowawczej do Instytutu Politechnicznego, która już po jego śmierci przekształciła się w Politechnikę. Te dwie uczelnie były wyrazem starań Staszica o utworzenie miejsc, w których mogłaby być kształcona wysoko wykwalifikowana kadra sprzyjająca rozwojowi nowo powstających w tamtym okresie gałęzi gospodarki.

            Na zakończenie tego krótkiego wywodu chciałbym zachęcić do refleksji na temat aktualności zadań, przed którymi został postawiony Staszic. Obecnie sytuacja geopolityczna Polski jest diametralnie inna od sytuacji na przełomie XVIII i XIX wieku. Jednak duża część problemów, z którymi borykał się ten mąż stanu pozostaje aktualna do dziś, choć ma na pewno nieco inny wymiar i odcienie. Dość wymienić stan polskiej polityki, niekorzystny dla ogólnego ustroju lobbing, a co najważniejsze i coraz częściej zauważane, fatalny stan polskiego systemu edukacji. Jako naród niezamożny, nie możemy pozwolić sobie na trwonienie potencjału młodych ludzi, lecz zjawisko to zdaje się występować coraz częściej. Polska jest krajem o wciąż niskiej liczbie patentów, niskim wskaźniku innowacyjności oraz niskich nakładów na edukację. Staszic zdawał sobie sprawę ze znaczenia edukacji we współczesnym świecie. Jest to myśl, o której, zwłaszcza w XXI wieku nie wolno zapominać.     


 

1. Staszic S., Przestrogi dla Polski, oprac. Stefan Czarnowski, wyd. Ossolineum, Wrocław, 2008.

2. Staszic, S., Obrona funduszu edukacyjnego do tronu podana, przeciw twierdzeniom tych, którzy w roku 1809 i 1810 usiłowali te dobra sobie przywłaszczyć jako własność ziemiańską, w: S. Staszic, Pisma i wypowiedzi pedagogiczne, oprac. Tadeusz Nowacki, wyd. PAN, Wrocław 1956.

3. Chyra-Rolicz Z., Stanisław Staszic, wyd. PAN, Warszawa, 1980.


 

BIBLIOGRAFIA

Chyra-Rolicz Z., Stanisław Staszic, wyd. PAN, Warszawa, 1980.

Staszic, S., Obrona funduszu edukacyjnego do tronu podana, przeciw twierdzeniom tych, którzy w roku 1809 i 1810 usiłowali te dobra sobie przywłaszczyć jako własność ziemiańską, w: S. Staszic, Pisma i wypowiedzi pedagogiczne, oprac. Tadeusz Nowacki, wyd. PAN, Wrocław 1956.

Staszic S., Przestrogi dla Polski, oprac. Stefan Czarnowski, wyd. Ossolineum, Wrocław, 2008.